Czy broń z Ukrainy trafia do europejskich gangów?
Broń i amunicja znika z ukraińskiego frontu i może trafiać w ręce gangów w całej Europie, jak wynika z ustaleń niemieckiej telewizji publicznej ARD. Hiszpańska policja przejmuje broń wojskową podczas akcji przeciwko gangom narkotykowym niemal co tydzień, w tym karabiny AK-47 w wersji typowo wojskowej i amunicję standardu NATO.
Zdaniem hiszpańskich funkcjonariuszy ta broń i amunicja prawdopodobnie pochodzi z wojny na Ukrainie. To nie tylko Hiszpania: na Węgrzech policja przejęła podczas jednego nalotu cały magazyn broni wojskowej.
A to dopiero początek. Polskie służby już szykują się na falę przemytu broni z Ukrainy: w ramach projektu „Trident” CBŚP kupuje sprzęt do wykrywania przemytu i szkoli policjantów we współpracy z Frontexem i Europolem. „Koniec wojny w Ukrainie oznacza kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy większą skalę przemytu” — szacują służby.
Ile broni i amunicji, które Polska przekazała Ukrainie, krąży dziś po europejskim czarnym rynku? Nie wiemy. Ale wiemy, że zapłacił za nie polski podatnik. A teraz będzie płacić za walkę z ich przemytem.